„Czarodziejska góra” Thomas Mann – w oparach status quo (Audio)

Podobno Thomas Mann stwierdził kiedyś, że aby zrozumieć „Czarodziejską górę” trzeba przeczytać ją przynajmniej dwukrotnie. Jej mnogość wątków, monumentalność, wreszcie symbolika kryjąca się za co drugą sceną ‒ wskazują, że najpewniej miał rację. „Czarodziejska góra” jest taka, jak jej autor: a ten niemiecki twórca był nie tylko doskonałym obserwatorem otaczającej go rzeczywistości, ale człowiekiem nad wyraz skomplikowanym i tajemniczym, nieustannie poszukującym odpowiedzi na pytania, które jego rówieśnikom nigdy nie przychodziły nawet na myśl.

Subskrypcja Strategy&Future

Ten artykuł jest dostępny tylko dla naszych subskrybentów.

Jeśli chcesz mieć dostęp do bezpłatnych treści na stronie, kliknij w poniższy link.

 

Zarejestruj się

Jeśli jesteś już subskrybentem i posiadasz konto Zaloguj się

Jeśli chcesz mieć nieograniczony dostęp Wybierz plan subskrypcji

Autor Olga Kowalska
Filolog literaturoznawca. Ukończyła filologię polską I stopnia oraz filologię romańską II stopnia na Uniwersytecie Gdańskim. Twórczyni bloga literackiego i towarzyszącego mu kanału YouTube http://WielkiBuk.com, który prowadzi od 2012 roku. Recenzentka i promotorka literatury. Prowadzi spotkania autorskie, wywiady z pisarzami oraz warsztaty związane z promowaniem marki osobistej w sieci. Na co dzień pracuje w małej firmie zajmującej się usługami multimedialnymi.
Data 12 / 2020
Ta strona używa cookies i innych technologii. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z Polityką prywatności.