Przemówienie premiera na placu Piłsudskiego w Warszawie w dniu 11 listopada 2021 roku. O Armii Nowego Wzoru

Warszawa, 11 listopada 2021 roku, Święto Niepodległości, godzina 12:00, długo zapowiadane przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego w obecności wicepremiera do spraw bezpieczeństwa narodowego i spraw obronnych Jarosława Kaczyńskiego, ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka oraz szefa Sztabu Generalnego generała Rajmunda Andrzejczaka.

 

Typowo jesienny listopadowy dzień w stolicy, od rana mżawka, od południa zaczyna się przejaśniać, w czasie przemówienia pojawiają się nieśmiałe promienie listopadowego słońca.

 

Pomimo nie najlepszej pogody i chłodnej pory roku na placu tłumy; od ogrodu Saskiego i Królewskiej aż po Hotel Europejski i dawny hotel Victoria tłum wręcz faluje. Od tygodni warszawska ulica plotkuje, że rząd pracuje nad Armią Nowego Wzoru. Ludzie mają nadzieję, że idzie „nowe”.

(Fot. pixabay.com)

Szanowni Rodacy!

 

Dzisiaj, korzystając z okazji wielkiej i dostojnej rocznicy wybuchu naszej niepodległości przed 103 laty, chcemy ogłosić powstanie Armii Nowego Wzoru. Chcemy ogłosić to w imieniu rządu, w tym obecnego tu pana premiera Jarosława Kaczyńskiego i pana ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka oraz dowódców wojskowych. Również w imieniu prezydenta Rzeczypospolitej, który w pełni popiera to, o czym dzisiaj będzie mowa.

 

W poniedziałek zostanie złożony do sejmu projekt ustawy o powołaniu i funkcjonowaniu Armii Nowego Wzoru. Chcielibyśmy, aby ustawa weszła w życie 1 stycznia 2022 roku i zmieniła cały system przepisów dotyczących obronności państwa polskiego.

 

Tym samym od 2022 roku zacznie się nowy etap w historii Wojska Polskiego. Ale także nowy etap w całym systemie odporności państwa. A nawet więcej, nie boję się tego stwierdzenia – nowy etap dla naszego społeczeństwa.

 

Wszystko wskazuje bowiem na to, że nadchodzą bardzo niespokojne czasy. Naszą odpowiedzią jest właśnie ta ustawa i symbolizowana przez nią fundamentalna zmiana, zmiana, można powiedzieć, cywilizacyjna. Ta głęboka reforma zmieni nasze podejście do systemu obronności i odporności państwa.

 

Drodzy Rodacy!

 

Nastały czasy, gdy na arenie międzynarodowej nie jest pewne nic, co było takim przez ostatnie 30 lat i co dawało nam wspaniałe możliwości rozwojowe. Świat czekają zmiany, niewykluczone są turbulencje. Widzimy i słyszymy, co się dzieje pomiędzy wielkimi mocarstwami – Stanami Zjednoczonymi i Chinami, co się dzieje na Pacyfiku, co się dzieje z międzynarodową wymianą handlową, z szeroko pojętą współpracą międzynarodową, co się dzieje na Wschodzie. Widzimy też oczywiście, co się dzieje na naszej wschodniej granicy.

 

Korzystając ze zmian strukturalnych w ładzie światowym, Rosja prowadzi agresywną politykę ekspansji i stara się rozszerzać swoje wpływy polityczne w sposób, który fachowcy od bezpieczeństwa nazywają wojną nowej generacji. To coś innego niż wojna, jaką znamy z XX wieku. Jednak to nadal wojna, czyli w stosunkach między państwami zmuszanie przemocą, a nie negocjacją czy perswazją, jednych do zaakceptowania niekorzystnych decyzji podjętych przez drugich. W ten sposób Rosja chce wpływać na sytuację polityczną w Europie, zwłaszcza w naszej części kontynentu, która oddziela ją od państw Europy Zachodniej. W związku z tym zagrożony jest nasz rozwój, mamy też ograniczoną możliwość wyboru, z kim i na jakich zasadach chcemy jako Polska współpracować. A przede wszystkim na jakich zasadach chcemy dalej się rozwijać.

Podkreślam: nie chodzi o wielką wojnę na podobieństwo wojen, które znamy z XX wieku, ani nie chodzi o okupację całego naszego kraju, czego doświadczaliśmy przez większość ostatnich 200 lat. Chodzi o negatywne wpływanie na nasz rozwój. To arcyważna sprawa, która rozstrzyga o poczuciu godności polskiego społeczeństwa, decyduje o dobrobycie lub jego braku oraz o wolności wyboru i podążaniu (lub niemożności podążania) w kierunku nowoczesności.

Po 1991 roku i ówczesnym grudniowym rozpadzie Związku Sowieckiego uwierzyliśmy, że nie będziemy już nigdy borykać się z podobnym wyzwaniem ze Wschodu. Okazało się, że historia się nie skończyła.

(Fot. pixabay.com)

Drodzy Rodacy!

 

Im prędzej nasze społeczeństwo to zrozumie, tym lepiej się przygotujemy na możliwe zawirowania. Dlatego apelujemy do Państwa o szerokie poparcie dla Armii Nowego Wzoru i fundamentalnych zmian, które ona spowoduje.

 

Chcemy wyraźnie powiedzieć, że Armia Nowego Wzoru ma za zadanie skutecznie się sprawdzić w obu najbardziej obecnie prawdopodobnych scenariuszach rozwoju sytuacji międzynarodowej: zarówno w scenariuszu wzmocnienia NATO poprzez wzrost woli Stanów Zjednoczonych obecności polityczno-wojskowej w Europie pomimo trwającej rywalizacji z Chinami na Pacyfiku, jak i w scenariuszu bez istotnego udziału Amerykanów, gdy Unia Europejska stanie przed koniecznością prowadzenia nowej polityki bezpieczeństwa w oparciu o twardą siłę, czyli jakiś rodzaj przyszłej armii europejskiej. Być może również dzięki temu koncepcja Armii Nowego Wzoru nie budzi zasadniczych zastrzeżeń opozycji parlamentarnej. Zostaliśmy zapewnieni o jej poparciu, co mają wykazać głosowania w sejmie w nadchodzącym tygodniu.

 

W najbliższych latach może nam towarzyszyć niepewność geopolityczna. Zmienia się też charakter wojny, miesza się stan wojny i pokoju, zacierają się granicę pomiędzy rywalizacją, konfliktem a wojną. To oznacza, że o bezpieczeństwo musimy zadbać sami, i to dużo usilniej, niż robiliśmy to po 1989 roku. Musimy nadrobić zaległości i być gotowi na nowy charakter konfrontacji.

Chyba wszyscy się zgadzamy, że nasze społeczeństwo poddane modernizacji ostatnich 30 lat wykonało wielki skok w nowoczesność. Jednakże wojsko i system bezpieczeństwa państwa pomimo udziału w licznych misjach ekspedycyjnych nie zmodernizowały się w stopniu równie imponującym. Czas wyrównać tę różnicę i taka jest również rola Armii Nowego Wzoru. Nadaliśmy jej tę nazwę, by społeczeństwo poczuło, że zmiana ma się dokonać na poważnie, że nie jest to jedynie pudrowanie tu i ówdzie. Ma to być głęboka transformacja całego systemu i struktury oraz sposobu myślenia o wojsku na miarę XXI wieku, naszego położenia geopolitycznego i naszych możliwości ekonomicznych, wcale już niemałych w porównaniu z 1989 rokiem czy innymi okresami.

Armia Nowego Wzoru będzie znacznie mniejsza niż obecne struktury wojska. Ale ma być znacznie potężniejsza dzięki wystawianiu realnych zdolności. Nie potrzebujemy armii licznej, ale w pełni ukompletowanej i w pełnej gotowości bojowej, armii składającej się jedynie z komponentu bojowego i wyłącznie ze służb ściśle z tym komponentem związanych. Inne elementy wojska zostaną przeniesione do komponentu cywilnego obsługującego system wojskowy. Koniec z rozbudowanymi nadmiernie służbami tyłowymi, gryzipiórkami, niepotrzebnymi etatami niezwiązanymi bezpośrednio z polem walki, ale generującymi wydatki personalne i emerytalne, które są dla budżetu wojskowego niczym kula u nogi.

 

Oznacza to pozytywną rewolucję w logistyce i służbach tyłowych. Odchudzimy, proszę Państwa, wojsko polskie i jego nadmiernie rozbudowane struktury. Odchudzimy je ze zbędnego i nieperspektywicznego sprzętu, szybko pozbędziemy się chociażby sprzętu postsowieckiego. Wprowadzimy cywilne sposoby zarządzania logistyką, naprawami i konserwacją. Zostanie to zlecone cywilnym firmom. Wojsko ma się skupić na wojowaniu. Kończą się czasy wojska jako organizacji społecznej o funkcji socjalnej, gdzie otrzymuje się emerytury i uposażenia za robienie rzeczy niezwiązanych z ryzykowaniem życia dla ojczyzny.

 

Jednocześnie zwiększymy wprowadzaną pod obrady Sejmu ustawą wydatki na obronę do co najmniej 3% PKB, co da skokowy wzrost uposażenia żołnierzy i oficerów, którzy przejdą pozytywnie przegląd osobowy do Armii Nowego Wzoru. Stawiamy na wysokie morale, etyczną stronę kadry i innowacyjność myślenia oficerów, podoficerów i żołnierzy. Kończymy ze starymi nawykami, rozrośniętymi służbami zaplecza, brakiem rotacji kadry, wygodnymi posadami i synekurami.

 

Powtórzę: Armia Nowego Wzory będzie bardzo dobrze płaciła swoim żołnierzom. Ale za służbę Rzeczypospolitej. To coś więcej niż praca. Za bardzo wymagającą służbę i związane z nią ryzyko, a nie za etaty przypominające życie w gospodarce cywilnej.

 

To ludzie będą punktem ciężkości reformy i będą w centrum systemu Armii Nowego Wzoru. Będą się liczyły morale i dyscyplina, wiara w skuteczność Armii Nowego Wzoru i w jej wartość dla naszego państwa. Służba ma być prestiżowa. Członek tej armii po jej zakończeniu ma znaleźć łatwo zatrudnienie w gospodarce, bo będzie posiadał wysokie zdolności interpersonalne, dobre nawyki samodyscypliny i umiejętność działania w nowoczesnym i dynamicznym środowisku. Są takie kraje na świecie, gdzie tak to działa. Tak będzie i nad Wisłą.

 

Dokonamy dodatkowych rozlokowań jednostek wojskowych na wschód od Wisły, by elastycznie i błyskawicznie reagować na zagrożenia ze Wschodu. Dzisiejsza wojna dzieje się błyskawicznie i zagrożenia powstają nagle. Nie możemy sobie pozwolić na trwające zbyt długo przerzuty wojska przez terytorium Polski z zachodu na wschód dopiero w trakcie kryzysu czy konfrontacji. Myślimy też o nowoczesnej wojnie rakietowej i obronie powietrznej obiektów na terytorium kraju oraz o nowych technologiach, które mogą nam pomóc wzmocnić potencjał w tym zakresie.

Stworzyliśmy własną koncepcję operacyjną dla Armii Nowego Wzoru przeznaczoną do wojny nowej generacji. Celem jej jest wygrywanie z przeciwnikiem. Nie mamy zamiaru już więcej imitować cudzych całościowych rozwiązań. Armia Nowego Wzoru nie ma zadania opóźniać, zwalniać czy osłaniać. Armia Nowego Wzoru zostaje powołana, by wygrywać.

Zatem nadchodzą zmiany, drodzy Rodacy. Zrywamy z jednym, by zacząć nowe. Niezbędne są zmiany koncepcyjne, kulturowe, organizacyjne, potem technologiczne. Taka powinna być kolejność naszych działań.

 

Wojska Obrony Terytorialne pozostaną jako siły pomocnicze dla armii stałej. Będą w nich obowiązywać te same zasady promocji z uwzględnieniem specyfiki wojska czasowego, jakim jest WOT.

 

Zmiany będziemy wprowadzać, począwszy od sił specjalnych, które staną się inkubatorem zmian. Od nich zaczniemy przegląd kadr i procesów szkoleniowych. Powinno to pójść szybko, bo siły te są nieduże, za to sprawne i to one były w ostatnich latach inkubatorem nowoczesności w wojsku polskim, i to inkubatorem wysoko ocenianym przez sojuszników. Chcemy, by one najszybciej zaczęły spełniać założenia Armii Nowego Wzoru i promieniowały na resztę wojska.

 

Potem reforma obejmie 6. Brygadę i 25. Brygadę, które zmienią swoją formułę operacyjną i staną się jednostkami eksperymentalnymi nowego rodzaju lekkiej piechoty wyposażonej w robotykę i drony różnego rodzaju.

 

Wraz z Armią Nowego Wzoru powstanie ultranowoczesne Centrum Informacji przy Prezesie Rady Ministrów działające w porozumieniu ze Sztabem Generalnym Wojska Polskiego, które będzie 24 godziny na dobę odpowiedzialne za kształtowanie domeny informacyjnej w kraju, a także poza jego granicami (w języku angielskim), wzmacniając tym samym system odporności państwa w zaostrzającej się rywalizacji o narrację i postrzeganie Polski przez światową opinię publiczną.

 

Wraz z wejściem w życie ustawy powołana zostanie Akademia Dronów i Robotyki Pola Walki w Warszawie, gdzie będzie kształtowała się nowatorska sztuka operacyjna nowych systemów uzbrojenia Armii Nowego Wzoru i będzie prowadzone szkolenie operatorów systemów oraz eksperymentalnych oddziałów lekkiej piechoty. Prowadzone będą tam prace studyjne nad zrobotyzowanym polem walki.

 

Z dniem wejścia w życie ustawy zostanie powołane do życia Centrum Komunikacji Kosmicznej do kontroli komunikacji z satelitami polskiego systemu obserwacji Ziemi, który powstanie wraz z Armią Nowego Wzoru. Zgodnie z ustawą 75% zleceń tego Centrum ma trafiać do podmiotów prywatnych oraz polskich inżynierów, tak by rozbudować polską wiedzę i polski sektor New Space. Zresztą ustawa to samo mówi o produkcji dronów i systemów robotyki. Celem jest wysyp polskiej myśli inżynierskiej dosłownie w każdym garażu. Chodzi nam o tzw. efekt fuzji wiedzy i ekosystemu gospodarczego cywilno-wojskowego.

 

Dokonana zostanie reforma szkolnictwa wojskowego. Pozostanie jedna akademia wojskowa oraz skrócona zostanie nauka oficera, a także wprowadzony bezwzględny obowiązek rotowania kadry między jednostkami a uczelnią. Nie może być dłużej tak, że instruktorzy i kadra ucząca innych nie mają doświadczenia liniowego ani bojowego.

Jako premier deklaruję, że przy produkcji wojskowej będziemy ściślej niż do tej pory współpracować z państwami, które dzielą z nami los państw średnich, jak Korea Południowa, Australia, Turcja i inne. Kraje te wiedzą, jakie zdolności własne muszą rozwijać, jak kształtować swoje wojsko i współdziałać z własnym przemysłem. Deklarujemy koniec z zakupami niezgodnymi z modelem i celami Armii Nowego Wzoru.

Wszelkie zakupy będą realizowane zgodnie z planem całego rządu, a nie będą już jedynie w gestii ministra obrony narodowej. Zakupy te będą podlegały planom koalicyjnym i rządowym. Dokonana zostanie zmiana systemu zakupów, czyli zmiana ustawy o zamówieniach dla wojska. Wprowadzimy cywilne metody zakupów, zwłaszcza nowinek technicznych wymaganych na nowoczesnym polu walki.

 

Chcemy, aby do 2030 roku całe wojsko było już Armią Nowego Wzoru nie tylko z nazwy, ale po zrealizowaniu wszystkich założeń reformy.

 

Wreszcie rozbudujemy zdolności do rywalizacji pozakinetycznej, czy to przez operacje specjalne, czy cyberrywalizację, czy działania nieszablonowe. Nie będziemy się bać operacji ofensywnych. Rzeczpospolita stać będzie twardo na nogach i bronić swoich interesów.

 

Drodzy Rodacy!

 

Są pieniądze na Armię Nowego Wzoru. Ważne jest jednak to, jak się te pieniądze wyda. Zmniejszenie liczby etatów i podwyższenie procenta wydatków z budżetu nie wystarczy. Ważna jest zmiana mentalna. Znakiem firmowym ma być promowanie kompetencji, a nie protekcji, nepotyzmu i feudalnych zależności, tudzież lenistwa, braku rozwoju i niechęci wobec nowoczesności. Nie ma miejsca dla niekompetentnych osób w Armii Nowego Wzoru. Będziemy szczególnie dbać, by społeczeństwo poczuło, że Armia Nowego Wzoru oznacza „nowe”, by uwierzyło w zmianę na poważnie. Służba w Armii Nowego Wzoru ma budzić respekt Polaków.

 

Przeorganizujemy przemysł, zostawiamy za sobą przebrzmiałe systemy walki i zainwestujemy w robotykę, drony, systemy komunikacji i obserwacji, sztuczną inteligencję i amunicję precyzyjną.

 

Znajdą się niezadowoleni, rząd o tym wie, ale nie ma wyjścia. Głębokie reformy wojska w historii Rzeczypospolitej były potrzebne. Reformy Sejmu Wielkiego, Batoriańskie czy reformy Władysława IV budziły opory ówczesnych interesariuszy systemu polityczno-wojskowego. Ale trzeba było je przeprowadzić.

 

Wojna, podobnie jak sztuka, jest pochodną duszy narodu. Niektóre narody, znajdując się na skrzyżowaniu historii i geografii tak jak Polacy, są zmuszone przez okoliczności do innowacji na polu walki, w obliczu przeciwności muszą dokonać transformacji swoich metod wojowania. Dawna Rzeczpospolita nie imitowała sztuki wojennej. Stworzyła swoją własną, szczególną. Mieliśmy naszą staropolską sztukę wojenną, która pod pewnymi względami przewyższała tak zachodnią, jak wschodnią konkurencję, a już na pewno było tak, jeśli chodzi o stosunek kosztów do efektów i o sprawność tzw. pętli decyzyjnej dostosowanej do naszej konkretnej geografii wojskowej.

W Armii Nowego Wzoru nie chodzi wyłącznie o wojsko, a nawet nie tylko o klasę polityczną i system odporności państwa. Chodzi o społeczeństwo, o Was, drodzy Rodacy.

Zasługujecie na to, by się pozytywnie przekonać, że transformacja naszego systemu obronnego dokonuje się na poważnie, a ludzie w systemie dobierani są według klucza, który jest wzorcem akceptowanym przez szybko modernizujące się społeczeństwo. Że w Armii Nowego Wzoru panują zasady moralne dające szansę na sukces i dominuje wiara, że jest ona wielką sprawą. Ma to oznaczać nowoczesność i szansę, w tym szansę rozwoju dla gospodarki cywilnej. Bo tym charakteryzuje się zazwyczaj transformacja wojska w kierunku nowego modelu, czyli nowego sposobu funkcjonowania, że przestaje ono ciążyć gospodarce cywilnej, a zaczyna ją ciągnąć, także technologicznie i organizacyjnie, stając się jej kołem zamachowym, nawet – można powiedzieć górnolotnie – aspiracją obywateli. Nowe sposoby organizacji i technologie mogą wówczas być absorbowane przez gospodarkę cywilną, zwłaszcza w nowych dziedzinach.

 

Czas nagli, zabieramy się do pracy. Dokonujemy głębokiej transformacji całego systemu. Jest bardzo późno. Zapraszamy do Armii Nowego Wzoru tylko ludzi, którzy mają taką właśnie wizję przyszłego wojska. Musimy to zrobić, bo inaczej możemy przegrać przyszłość kraju. Czas na zmiany. Wierzę, że będziecie z nami.

 

W ostatecznym rozrachunku to społeczeństwo wystawia wojsko Rzeczypospolitej. I musi w nie wierzyć.

 

 

Materiały do pobrania
Przemówienie Premiera o Armii Nowego Wzoru
Autor Strategy&Future
Ta strona używa cookies i innych technologii. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z Polityką prywatności.